Sprawdź swoją stronę
Wpisz adres i zobacz, co Google sądzi o Twojej stronie. Za darmo, bez rejestracji i bez zostawiania mi e-maila. Wynik dostajesz wprost od Google, nie ode mnie.
Otworzy się PageSpeed Insights — narzędzie Google. Analiza trwa kilkanaście sekund.
Co znaczą te cztery liczby
Google ocenia stronę w czterech kategoriach, każdą w skali od 0 do 100. Wynik 90 lub więcej jest dobry, między 50 a 89 wymaga poprawy, poniżej 50 to realny problem. Poniżej tłumaczę, co każda z nich naprawdę mierzy — bo nazwy niewiele mówią, a nie każda liczy się tak samo.
Wydajność
Jak szybko strona się otwiera na telefonie.
Poniżej 50 znaczy, że część odwiedzających wychodzi, zanim cokolwiek zobaczy. To najczęściej wina nieskompresowanych zdjęć — i zwykle najtańsza rzecz do naprawienia.
Dostępność
Czy stronę da się obsłużyć bez myszki i czy przeczyta ją czytnik ekranu.
Dotyczy osób słabowidzących i starszych, ale nie tylko: Google używa tych samych sygnałów do oceny, czy strona jest zrobiona porządnie.
Sprawdzone metody
Czy strona jest zbudowana zgodnie ze standardami sieci.
Niski wynik zwykle oznacza błędy w konsoli, brak HTTPS albo obrazy podane w złych rozmiarach. Rzeczy niewidoczne dla Ciebie, widoczne dla wyszukiwarki.
SEO
Czy Google w ogóle jest w stanie zrozumieć, o czym jest ta strona.
To absolutne minimum, nie pozycjonowanie. Sto punktów tutaj nie znaczy, że jesteś wysoko w wynikach — znaczy, że nic nie stoi na przeszkodzie.
Dla porównania — moje realizacje
Osiem stron zmierzonych 31 sierpnia 2026, profil mobilny
Wydajność
64–91 średnia 78, w tym 0 wyników po 100Dostępność
94–100 średnia 98, w tym 4 wyników po 100Sprawdzone metody
96–100 średnia 99, w tym 6 wyników po 100SEO
100 średnia 100, w tym 7 wyników po 100Podaję też słabsze wyniki, bo i tak możesz je sprawdzić. Wydajność 64–91 to uczciwy obraz: przy stronach z dużą liczbą zdjęć schodzi niżej i jest to obszar, nad którym pracuję. Każdą realizację i jej wynik zobaczysz w portfolio.
Częste pytania
Czy ten test coś kosztuje?
Nie. To narzędzie Google, całkowicie darmowe i bez rejestracji. Nie zbieram Twojego adresu ani wyniku — po kliknięciu trafiasz wprost na stronę Google, a ja nie dowiaduję się, że w ogóle tu byłeś.
Mam niski wynik wydajności. To źle?
Zależy jak niski i jaka to strona. Poniżej 50 na telefonie to realny problem: część odwiedzających wychodzi, zanim strona się pokaże. Między 50 a 90 jest do poprawienia, ale nie pali się. Powyżej 90 nie ma o czym mówić. Najczęstsza przyczyna niskiego wyniku to nieskompresowane zdjęcia — i to zwykle najtańsza rzecz do naprawienia.
Wynik zmienia się przy każdym sprawdzeniu. Dlaczego?
Bo Google mierzy rzeczywiste ładowanie, a to zależy od obciążenia serwera i łącza w danej chwili. Wahania o kilka punktów są normalne. Jeśli chcesz mieć pewność, zmierz trzy razy i weź wynik środkowy.
Czy 100 punktów w SEO znaczy, że będę wysoko w Google?
Nie. Ta kategoria sprawdza wyłącznie, czy nic nie blokuje wyszukiwarce zrozumienia strony: czy jest tytuł, opis, czy treść nie jest ukryta. To warunek konieczny, nie wystarczający. O pozycji decyduje treść, konkurencja i wiarygodność strony.
Naprawiacie takie rzeczy?
Tak, ale najpierw powiem, czy warto. Czasem wystarczy skompresować zdjęcia i wynik skacze o trzydzieści punktów. Czasem strona jest zbudowana tak, że taniej napisać ją od nowa niż łatać. Na 15-minutowej rozmowie mówię, w której z tych sytuacji jesteś — również wtedy, gdy odpowiedź brzmi: nic nie rób.
Wynik Cię zaniepokoił?
Zadzwoń i przeczytaj mi liczby. W piętnaście minut powiem, co je psuje, ile kosztuje naprawa i czy w Twoim przypadku w ogóle warto. Bywa, że odpowiedź brzmi: nic nie rób.